@michuk Bardzo mnie cieszy, że oceniłeś ten film na tyle, na ile Ci się spodobał. Jeśli Filmaster ma być portalem o gustach, to jest to jedyny sensowny sposób oceniania. :)
A tak z ciekawości - widziałeś "O północy w Paryżu" tylko raz, czy zrobiłeś już drugie podejście?
Może faktycznie jest za wcześnie na powrót do tej pozycji. Tym bardziej że jest tyle innych filmów, które czekają w kolejce do obejrzenia. :) Spytałam, bo wiem po sobie, że niektóre filmy w kinie podobają mi się bardziej niż w domu (BTW, na "Artystę" koniecznie pomaszeruj do kina; to jeden z tych filmów, które oglądane w domu tracą część swojej magii).
Oj nie, tylko nie to. Nie nastawiaj się na nic, a już pod żadnym pozorem na polemikę z kinem niemym z dawnych lat. Idź, naciesz się zdjęciami (bo wiem, że lubisz takie), muzyką i zobacz, co będzie.
nie mam już siły ratować tego filmu epizodycznymi postaciami hemingwaya i dalego. nic nie pamiętam z "o północy w paryżu" oprócz pocztówek z początku i krótkiego monologu wilsona w łóżku, który mnie szczerze rozbawił. o powtórnym obejrzeniu z własnej inicjatywy nie ma mowy. czas zrewidować swoje oceny.
nevamarja
napisał(a) o O północy w Paryżu (6)
Nudne to, nieodkrywcze i mało śmieszne. Gdyby nie charm Hemingwaya i nosorożec, dałabym jeszcze niższą notę.
jeżyk we mgle
nudne, nieodkrywcze, mało śmieszne = niezłe :P
nevamarja
Film jest przeciętny. Dodatkową gwiazdkę przyznałam mu za Stolla i Brody'ego, i właśnie dlatego nie pozostawiłam tej oceny bez komentarza.
michuk
A ja się ze wszystkim zgadzam, ale daję 8/10 i podtrzymuję ocenę. Po prostu świetnie się bawiłem na tym filmie i to mi wystarcza.
lamijka
@michuk, zgadzasz się, że nudne i mało śmieszne, a mimo to się dobrze bawiłeś?
michuk
Mniej więcej. Tzn bardziej rozumiem niż się zgadzam, bo jednak się dobrze bawiłem, no nie? :)
nevamarja
@michuk Bardzo mnie cieszy, że oceniłeś ten film na tyle, na ile Ci się spodobał. Jeśli Filmaster ma być portalem o gustach, to jest to jedyny sensowny sposób oceniania. :)
A tak z ciekawości - widziałeś "O północy w Paryżu" tylko raz, czy zrobiłeś już drugie podejście?
michuk
Film obejrzałem na pokazie prasowym, przed akcją promocyjną jeszcze, zupełnie na świeżo.
Nie wiem czy mam ochotę do niego wracać w tej chwili, ale pewnie kiedyś jeszcze obejrzę i może zmodyfikuję wtedy ocenę.
nevamarja
Może faktycznie jest za wcześnie na powrót do tej pozycji. Tym bardziej że jest tyle innych filmów, które czekają w kolejce do obejrzenia. :) Spytałam, bo wiem po sobie, że niektóre filmy w kinie podobają mi się bardziej niż w domu (BTW, na "Artystę" koniecznie pomaszeruj do kina; to jeden z tych filmów, które oglądane w domu tracą część swojej magii).
michuk
Dziś Wstyd, ale w tyodniu Artystę zaliczę chyba również, choć nastawiony jestem sceptycznie.
nevamarja
Oj nie, tylko nie to. Nie nastawiaj się na nic, a już pod żadnym pozorem na polemikę z kinem niemym z dawnych lat. Idź, naciesz się zdjęciami (bo wiem, że lubisz takie), muzyką i zobacz, co będzie.
exellos
Niestety co do Artysty musisz nastawić się sceptycznie :P
Rudist
Dla mnie też ten film jest przeciętny i tylko postać Hemingway'a się broni. Sam pomysł uważam za ciekawy, ale wykonanie jakoś mnie nie wciągnęło.
umbrin
Po prostu dobry film, którego promocja rozbuchała do nie wiadomo czego.
jeżyk we mgle
nie mam już siły ratować tego filmu epizodycznymi postaciami hemingwaya i dalego. nic nie pamiętam z "o północy w paryżu" oprócz pocztówek z początku i krótkiego monologu wilsona w łóżku, który mnie szczerze rozbawił. o powtórnym obejrzeniu z własnej inicjatywy nie ma mowy. czas zrewidować swoje oceny.
exellos
Gdyby tylko Hemingway wyglądał autentycznie... Czyli szerszy marynarz chodzący na pijatyki z Robertem Capą i innymi kumplami z reporterki II Wojny.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook